- Gratulujemy wam.- Powiedziała Diabolina. Nie było jeszcze po niej tak bardzo widać ciąży ale długo tajemnicy nie utrzymają.
- Chcielibyśmy was prosić abyście byli druhną i drużbą na naszym ślubie.- Powiedziałem.
- Dobrze jeśli wy zgodzicie się zostać rodzicami chrzestnymi Vladymir i Eleny.- Powiedział Diaval.
- Ja się zgadzam a ty kochanie?- Zapytałem Endie.
<Endie?>
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kazan. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kazan. Pokaż wszystkie posty
środa, 22 lipca 2015
Od Kazana Cd Endie
Uśmiechnąłem się do niej.
- Będzie trzeba znaleźć datę ślubu. A poza tym jutro pogratulujemy przyszłym rodzicom. Powinni też dowiedzieć się o naszym ślubie.-Powiedziałem. Endie skinęła głową.
- Przenocujesz u mnie?- Zapytałem.
<Endie?>
- Będzie trzeba znaleźć datę ślubu. A poza tym jutro pogratulujemy przyszłym rodzicom. Powinni też dowiedzieć się o naszym ślubie.-Powiedziałem. Endie skinęła głową.
- Przenocujesz u mnie?- Zapytałem.
<Endie?>
Od Kazana Cd Endie
- Cóż więc podobno mają być bliźniaki. Wymyślili mnóstwo imion ale zdecydowali się na Vladymir i Elena.-Powiedziałem.
- Ładne imiona.
- Owszem. Endie odpowiesz mi na pytanie?
- Jasne.
- Więc czy zostajesz moją partnerką?
<Endie?>
(Wenus brakus Kazanus)
- Ładne imiona.
- Owszem. Endie odpowiesz mi na pytanie?
- Jasne.
- Więc czy zostajesz moją partnerką?
<Endie?>
(Wenus brakus Kazanus)
Od Kazana Cd Endie
-Umówimy się jutro na treningu.-Powiedziałem i pocałowałem ją w dłoń. Następnego dnia rano z wielkim trudem udało mi się wyciągnąć Diavala na sparring. Dziwnym trafem wcale nie myślał o walce.
- Hej stary co z tobą? Coś jest nie tak.
- Nie wszystko jest ok.
- A właśnie że nie. Najpierw nie mogłem Cię wyciągnąć z domu. Teraz zupełnie nie masz głowy do walki.
- To nic takiego.
- A właśnie wprost przeciwnie. Macie z Diaboliną jakieś problemy?
- Nie tylko... A nie nic.
- Diaval! Jak zacząłeś mówić to dokończ.
- No dobra ty i Endie możecie wiedzieć. Diabolina jest w ciąży i po prostu się o nią martwię.
- Dobra rozumiem Cię. Nikomu oprócz Endie nie powiem.- Odparłem i klepnąłem go po plecach. Kilka minut potem ćwiczyłem z Endie walkę wręcz.
- Spotkajmy się dziś wieczorem tam gdzie wczoraj.- Mruknąłem jej do ucha. Po wspólnej, romantycznej kolacji rozmawialiśmy na różne tematy.
- Endie słyszałaś że Diaval i Diabolina zostaną rodzicami? Diabolina jest w ciąży.
<Endie?>
wtorek, 21 lipca 2015
Od Kazana Cd Endie
Siedzieliśmy sobie i rozmawialiśmy. W końcu zastała nas noc.
- Do zobaczenia jutro na treningu.- Powiedziałem i pocałowałem ją w dłoń. Następnego dnia czekałem na wojowników w niezwykłym nastroju.
- Moi drodzy panowie i panie.- Zrobiłem ukłon w stronę Endie.
- Dzisiaj nie będzie normalnego treningu. Dzisiaj poćwiczymy sobie tańce towarzyskie. Mogę prosić?- Zapytałem i skierowałem dłoń w stronę Endie. Włączyłem muzykę. Kilka minut potem wszyscy już tańczyli.
- Pójdziesz ze mną na randkę dzisiaj wieczorem?
<Endie?>
- Do zobaczenia jutro na treningu.- Powiedziałem i pocałowałem ją w dłoń. Następnego dnia czekałem na wojowników w niezwykłym nastroju.
- Moi drodzy panowie i panie.- Zrobiłem ukłon w stronę Endie.
- Dzisiaj nie będzie normalnego treningu. Dzisiaj poćwiczymy sobie tańce towarzyskie. Mogę prosić?- Zapytałem i skierowałem dłoń w stronę Endie. Włączyłem muzykę. Kilka minut potem wszyscy już tańczyli.
- Pójdziesz ze mną na randkę dzisiaj wieczorem?
<Endie?>
sobota, 18 lipca 2015
Od Kazana Cd Endie
- Dobra.- Powiedziałem. Endie kilka minut potem już jej nie było. Kiedy wróciła znów odbywałem sparring z Diavalem.
- Dobra koniec.- Zawyrokowałem kiedy ją zobaczyłem.
- Wróciłam i wiedzę że znowu walczysz z Diavalem.
- Owszem bo z sparringów z nim najwięcej się uczę.
- Opowiesz mi o strategii naszych wojowników?
- Zgoda. Jak mówiłem Goliath stawia na siłę, Syriusz na szybkość a Nefryt na zwinność. Reszta na te same cech.- Opowiadałem jej o technikach i strategiach wszystkich przez kilka godzin.
- A taktykę Diavala możesz mi objaśnić?
- Niestety nie mogę.
- Rozumiem że to twój przyjaciel ale tylko ja będę ją znała.
- Endie nie o to chodzi. On po prostu nie ma taktyki. Za każdym razem gdy odbywamy sparring stosuje inną taktykę. Wymyśla je na poczekaniu i dlatego tak trudno go pokonać. A właśnie Endie zakładam z braćmi gwardię królewską to będzie taki prezent dla Diavala i Diaboliny na ślub. Szukam oficerów i chciałbym żebyś była jednym z nich.
<Endie?>
- Dobra koniec.- Zawyrokowałem kiedy ją zobaczyłem.
- Wróciłam i wiedzę że znowu walczysz z Diavalem.
- Owszem bo z sparringów z nim najwięcej się uczę.
- Opowiesz mi o strategii naszych wojowników?
- Zgoda. Jak mówiłem Goliath stawia na siłę, Syriusz na szybkość a Nefryt na zwinność. Reszta na te same cech.- Opowiadałem jej o technikach i strategiach wszystkich przez kilka godzin.
- A taktykę Diavala możesz mi objaśnić?
- Niestety nie mogę.
- Rozumiem że to twój przyjaciel ale tylko ja będę ją znała.
- Endie nie o to chodzi. On po prostu nie ma taktyki. Za każdym razem gdy odbywamy sparring stosuje inną taktykę. Wymyśla je na poczekaniu i dlatego tak trudno go pokonać. A właśnie Endie zakładam z braćmi gwardię królewską to będzie taki prezent dla Diavala i Diaboliny na ślub. Szukam oficerów i chciałbym żebyś była jednym z nich.
<Endie?>
czwartek, 16 lipca 2015
Od Kazana Cd Endie
Ćwiczyłem sobie walkę ale kontem oka spoglądałem na Endie.
- Cześć!- Krzyknąłem i wróciłem do ćwiczeń. Po godzinie wszyscy zaczęli się schodzić na trening. Po rozgrzewce każdy odbył krótki sparring ze mną. Po jakimś czasie przyszedł również Diaval. Sparring z nim był dużo dłuższy. Kiedy się skończył Diaval poleciał do siebie a ja zostałem przy wojownikach.
- Kazan słuchaj mam pytanie. Czemu ze wszystkimi odbywasz sparringi?
- Lubię to. Dzięki temu znam wiele taktyk i jestem świetnym wojownikiem.
- Masz jakąś hierarchię dla przeciwników?
- Tak. Dzielę ich na takich z którymi sparring jest nudny, takich którzy coś umieją i nie jest tak nudno i takich których ciężko pokonać. W tej ostatniej grupie dla mnie mieszczą się tylko dwie osoby.
- Kto?
- Diaval i Diabolina.
- Czemu?
- Diabolina ma mnóstwo mocy i jest szybka, zwinna i silna. Diavala trudno pokonać ponieważ jest szybki, silny i zwinny. Jego umiejętność przemieniania się jest niemałym problemem. A jeszcze jak w pobliżu jest Diabolina to jest prawie nie do pokonania.
- Dlaczego?
- Bo się przed nią popisuje.- Odparłem.
<Endie?>
- Cześć!- Krzyknąłem i wróciłem do ćwiczeń. Po godzinie wszyscy zaczęli się schodzić na trening. Po rozgrzewce każdy odbył krótki sparring ze mną. Po jakimś czasie przyszedł również Diaval. Sparring z nim był dużo dłuższy. Kiedy się skończył Diaval poleciał do siebie a ja zostałem przy wojownikach.
- Kazan słuchaj mam pytanie. Czemu ze wszystkimi odbywasz sparringi?
- Lubię to. Dzięki temu znam wiele taktyk i jestem świetnym wojownikiem.
- Masz jakąś hierarchię dla przeciwników?
- Tak. Dzielę ich na takich z którymi sparring jest nudny, takich którzy coś umieją i nie jest tak nudno i takich których ciężko pokonać. W tej ostatniej grupie dla mnie mieszczą się tylko dwie osoby.
- Kto?
- Diaval i Diabolina.
- Czemu?
- Diabolina ma mnóstwo mocy i jest szybka, zwinna i silna. Diavala trudno pokonać ponieważ jest szybki, silny i zwinny. Jego umiejętność przemieniania się jest niemałym problemem. A jeszcze jak w pobliżu jest Diabolina to jest prawie nie do pokonania.
- Dlaczego?
- Bo się przed nią popisuje.- Odparłem.
<Endie?>
Od Kazana Cd Endie
- Ja? Cóż moja rodzina pochodzi z Kniei ale prapradziadek brat Merlina wyprowadził się do innej krainy i tam zamieszkał. Więc mogę powiedzieć że pochodzę z Kniei ale też i z krainy którą zowią Wrzosowiskiem. A ty?
- Z światu który nazywają Enderworld.- Powiedziała. Uśmiechnąłem się. Kątem oka dostrzegłem że Nefryt i Goliath przestali ćwiczyć ale zaczęli się bić na prawdę.
- Poczekaj chwilę.- Powiedziałem. Szybko pokonałem to przeszkód i zacząłem rozdzielać walczących.
- Panowie spokój!- Krzyknąłem. Mój brat i drugi wilk zaprzestali walki.
- Zbiórka w szeregu!- Krzyknąłem. Wszyscy ustawili się nawet Endie.
- Co to ma być? Walka między członkami tego samego oddziału jest zgubna! Nie życzę sobie czegoś takiego! Macie być drużyną! Jednością! Niesubordynacja będzie surowo karana! Goliath! Nefryt! Wystąp!- Wywrzeszczałem. Byłem wściekły. Przemieniłem się.
- Karą dla was za walkę podczas treningu będzie walka ze mną a potem wysprzątanie do czysta placu treningowego.- Powiedziałem.
- Goliath ty pierwszy!- Krzyknąłem. Po chwili już walczyliśmy. Nie minęło kilka minut a mój brat leżał na ziemi. Z Nefrytem poszło znacznie szybciej.
- Koniec treningu! Rozejść się!- Krzyknąłem.
- Kazan jak Ci się udało ich pokonać w tak szybkim czasie?- zapytała Endie.
- Cóż to lata treningu a także to co zostało z mojego powszedniego życia. Wtedy byłem gladiatorem. Championem. Z tamtego okresu pamiętam każdy dzień, każdą walkę. Dzięki temu jestem teraz taki dobry. Na przykład Goliath stawia na siłę i swoją masę. Jeśli jednak nie zdoła na tobie zawrzeć szczęki lub otoczyć Cie ramionami nie jest już taki skuteczny.
<Endie?>
- Z światu który nazywają Enderworld.- Powiedziała. Uśmiechnąłem się. Kątem oka dostrzegłem że Nefryt i Goliath przestali ćwiczyć ale zaczęli się bić na prawdę.
- Poczekaj chwilę.- Powiedziałem. Szybko pokonałem to przeszkód i zacząłem rozdzielać walczących.
- Panowie spokój!- Krzyknąłem. Mój brat i drugi wilk zaprzestali walki.
- Zbiórka w szeregu!- Krzyknąłem. Wszyscy ustawili się nawet Endie.
- Co to ma być? Walka między członkami tego samego oddziału jest zgubna! Nie życzę sobie czegoś takiego! Macie być drużyną! Jednością! Niesubordynacja będzie surowo karana! Goliath! Nefryt! Wystąp!- Wywrzeszczałem. Byłem wściekły. Przemieniłem się.
- Karą dla was za walkę podczas treningu będzie walka ze mną a potem wysprzątanie do czysta placu treningowego.- Powiedziałem.
- Goliath ty pierwszy!- Krzyknąłem. Po chwili już walczyliśmy. Nie minęło kilka minut a mój brat leżał na ziemi. Z Nefrytem poszło znacznie szybciej.
- Koniec treningu! Rozejść się!- Krzyknąłem.
- Kazan jak Ci się udało ich pokonać w tak szybkim czasie?- zapytała Endie.
- Cóż to lata treningu a także to co zostało z mojego powszedniego życia. Wtedy byłem gladiatorem. Championem. Z tamtego okresu pamiętam każdy dzień, każdą walkę. Dzięki temu jestem teraz taki dobry. Na przykład Goliath stawia na siłę i swoją masę. Jeśli jednak nie zdoła na tobie zawrzeć szczęki lub otoczyć Cie ramionami nie jest już taki skuteczny.
<Endie?>
Subskrybuj:
Posty (Atom)